wybiegajac w przeszlosc, pewna zacna zenska plec rzekla: napisz cos takiego na swieta,takiego pozytywnego.. well, ja i swieta? brrr nie byloby to pozytywne, mimo ze pewnie kiedys przyjdzie ten moj czas na to by byly pozytywne ,ale w rozdarciu pomiedzy miejscami w ktorych jestem -nie ma chyab mozliwosci by to jakos tak mistycznie przezywac,, przezywam to na swoj sposob,,
swiateczny czas jest czasem rodzinnym... brykajace dzieciaki,,cieplo bijace od kuchni i te wspaniale zapachy,,prezenty pod choinkaa--(ale jak tu trzymac prezenty pod choinka, skoro polska tradycja otwieramy je w wigilie a nie na boze narodzenie)....
..przespalam... zakopalam.. (w snieznej pierzynie)
..trzy postanowienia na szybko wykreowane na nowy rok, by sie ich trzymac. by mnie wiodly.by mi sie udalo przezywciezyc swoje wlasne slabosci, (z trzech postanowienien przeszlego roku powiem ze udalo mi sie zrealizowac dwa, wiec nie jest tak zle
nio i wkoncu dobrnelismy do tego nowego roku, porownujac new years eve z poprzednia w tej czulam ze przechodze bariere miedzy starym a nowym,nie jak w zeszylm roku gdzie wszytsko bylo jakos z haosem, zgromadzeni ludzie (w zeszlym roku) jakos nie wykazywali czegos co by mialo wskazywac hej wchodzimy w nowy rok,..nio w tym chocbym miala sama wykrzyczec 3, 2,1 zrobilabym to..i zrobilam..reasumujac poprzedni-- duzo duzo sie zmienilo- na lepsze! sila woli gora! upor nio i ta pozytywna iskra.... dziekuje za nia,,a wszystkim mi bliskim i dalekim zycze bardzo pozytywnego roku,by umieli docenic kazdy dzien- bo nigdy nie wiadomo co przyniesie kolejna minuta!!!!!
ps. z miloscia...
No comments:
Post a Comment