Thursday, 15 November 2007

niektorzy potrafia byc szczesliwi



...czasem by cos znow napisac trzeba dlugo jakiejs weny..az tu nagle natchnienie--niektorzy sa szczesliwi,? niektorzy nie? tak i nie.
nalezy chyba samemu poszukac z czego czerpie sie najwiecej radosci i do tego dazyc..---
--- czy to rower, czy wspinaczki po gorach- gdy zabraknie gor-sciana..
---woda,,jezioro,basen morze, ocean..nawet nil kolbuszowski...
(mozna tez lowic ryby :*))
relaks w wannie-
dobra kolacja z kims przy kim wino smakuje i nie trzeba sie w nim zatapiac...
---tego by nasi najblizsi nas rozumieli.a my ich. by cisza nie zabijala..-czy to moga byc radosci?? wspaniale..to jak snic na jawie...apropo snow.tak wydawalo mi sie
ze to nasza platanina mysli jest w naszych snach...

Tuesday, 6 November 2007

maj

wolam krzycze slyszysz
slysze gonie czekam
czekasz wiem czekam
w pogoni za kolem patrze
widzisz stoje widze
nieopodal blisko tu
nie wiem mowisz tak
tak patrz blisko
natchnienie budzi cie
az przeszlo to
nie teraz to
to nie tu
tam wtedy patrz
wiem widze czuje.

Sunday, 4 November 2007

w slowach ja


w slowach mozna ujac mysli, nabieraja one wymiaru... w slowach odnalezc mozna otuche spragnionego uscisku, slowami ukazuje co w zakamarkach sie gniezdzi,,nauczylam sie po dlugiej batalii ze sama soba byc otwarta w tym co pisze, co mowie, nazwalam to zgoda z wlasna soba-osoba, poczulam lekkosc,gdy smutek to moj smutek nazywa sie smutek, gdy szczescie moje sczescie ma na imie szczescie,,, po przeczytaniu posta mojego bratanka (http://dorianstach.blogspot.com/) zapadlam sie w bezmiar mysli, ktore odbily sie echem slow...potok mysli..potok nadzieji...
... wczoraj spotkalam dawna kolezanke ze studiow, ktora odwiedzila londyn,zapytalam czy wie co chce robic w zycju?( praca, pasja), odpowiedziala ze nie wie..zapytala czy wie co ze mna?-mam duzo pomyslow,ktore ida ku realizacji,ona: to podsun mi jakis.ja:to co cie interesuje, ona-pieniadze.
nie mialam slow...
/dobrze jest miec przyjaciela/slowo:przyjaciel/mysl:przyjaciel/przyjaciel/moj przyjaciel:)