usiadla -zapadla
sen nieznany- nieokielznany
w myslach wtorujesz-zartujesz
boskim palcem chce namalowac-przygotowac
piekna noc, gwiazdy licze-niezlicze
znow policzek slony sie staje-serca bicie ustaje
............... ................... ....................
gdy wkoncu przychodzi chwila dla siebie, mozna sie lekko rozmarzyc,,,tyle mysliii, tyle mysliii, mysle ze wytrwam...czy moze zatopie sie w jednej z malych wysp na srodkowym pacyfiku?! wyjscie bylo by idealne gdyby miloscia zywic sie mozna, mozna??zyc z wytworzonej chemii? dodam do tego fizyke, zamienie wytwarzana energie na banknoty, za ktore dostane pozywienie...nie zgine,
...ile czlowiek jest w stanie wytrzymac?jaka nauke pojac , ktora nas uspokoi?
czy zrozumienie odmiennosci zmieniajacego sie klimatu wystarczy?...wiem tylko jedno: wierze!
Subscribe to:
Post Comments (Atom)
No comments:
Post a Comment