i pozwolilam sobie na tzw let go...dzis przypadkiem uswiadomowilam sobie powtornie ze w oczach ludzkich mozna odczytac wiekszosc (wyjatki tez istnieja), do kolejnych uswiadomien dochodze w wolnych chwilach..a mianowicie:ze fajnie spedzac czas na rozmowach..z ludzmi w ktorych siedzi dobry duch..postanowilam sprowadzic do siebie ok 20 stu dobrych duchow( takze sasiadow- by nie narzekali, ze odglosy glosow sa za glosne).... wiec czy duchy zasluza sobie na zjedli wypili i odlecieli..mam nadzieje...uklony z tej strony do wielmoznego Dlugasa- by nie pomylil zlweu kuchennego z toaleta..;)
reszcie zycze milego spedzania czasu......gdybym mogla dodac do listy pare innych osob bylo by wysmienicie..(hehhehe takowa jest w glowie)... a teraz po ciezkiej pracy w londynie nalezy mi sie cudowny zlocisty napoj...
Thursday, 27 September 2007
Tuesday, 25 September 2007
Sunday, 23 September 2007
HELP YOURSELF:)
... SA DNI GDY MYSLIMY ZE WSZYSTKO NIE JEST TAK JAK POWINNO BYC.... (W TYM MOMENCIE O TYM NIEMYSLE-ALE CZASEM MYSLE) CO WTEDY? WTEDY I TAK PRZYCHODZI RATUNEK...ratuje sie muzyczka... czesto wzbogacona w odpowiednie moce procentowE-dla dodania animuszu sytacji... a wtedy dodaje obraz.... plus marzenia..jak by moglo byc pieknie..wiec ratuje sama siebie...dodatkowym wspomozeniem SA ludzie ktorych cenie..za to ze w chwilach poprostu sa... TU POZDRAWIAM: tate-tam gdzies, mame,
radzie, dzoane, dorika,pika, brachola, aduske,lucyne,stafana, kasie,kondzia, stope, krolowa, dlugipierwszy,magde chrz.,lobika,vlenie,dyziowa,doris,pastule,edzie, bazyla, bereciczka, leona, ele,szyche,paule,gosika,vesta,irme,dipola,biesiada, biesidowa kasice,wladiego,pawelka,ara joanne k,zylete, koreczka, stasia, dlugiego, kromala, mexa,nawrocka, dziunie,oka,olke, goske, buliego,pati,age,rosselee, ewe,sitka, jara, kube,stokrote,szmergla,talara,arka, monie,barta,emilie,gluta,hanie, lidzie, asie,janka, igusa,luke,nine,rafara, rafala r,karle
wyobrazcie sobie jak moze byc pieknie
powroty
gdy jest ciezko...trzeba powiedziec..czas minie-bedzie lepiej...gdy nadchodzi okres w ktorym nagle pamietasz ze ktos bliski Ci umiera..popatrz jak wiele Z nim spedzilas(es) ..mi pozostaje tylko usmiech..nawet gdy jest przez lzy to tylko sie ciesze ze zyje i jest jak jest.... na dodatek ktos tam w gorze w tym dniu chcial zebym cos ZMIENILA W SWOIM ZYCJU...... I ZMIENIAM. I IDE I W SOBOTE BEDZIEMY WSZYSCY TO RAZEM CZCIC. ...... DZIEKi tatko...
Sunday, 16 September 2007
Friday, 7 September 2007
friday night
i cannot move..still listen to the song from lat week..icannot switch my brain..why?because its not the time.. 2am its the time:) and then is no more of moni..monika mo...nothing just body!:)))))and the beach:)))))))))))))))))))))))))))))))))))))
DREAMS
....COME TRUE...JAK TO POWIEDZIAL MOJ BRATANEK.NALEZY WIERZYC..NALEZY MARZYC..BO MARZENIA SIE SPELNIAJA..KIEDYS..POZNIEJ..WCZESNIEJ..NIGDY... ZA CHWIL pare wylacze swoj mozg .wylacze myslenie..o pracy..o pedzie ...o tym ze w tym pedzie tez mysle..ze to tamto..ze dom..ze londyn..ze kolba..wylacze calkowicie..calkowicie oddam sie sloncu...pewnie foty po powrocie....
Sunday, 2 September 2007
Saturday, 1 September 2007
SATURDAY -use your imagination
I HAD A DOG.... LAST SATURDAY I HAD so nice, polite, smart dog...and what happennn? my dog was eaten...but now i have another- probable not for so long...
when sun is sleeping
Subscribe to:
Posts (Atom)
