...przez chmury zaglada slonce, mam okulary na oczach,
ale widze jak przez mgle wierzae, zaparowaly...
czy ten blog to tylko wylewka?
pewnie tak.. hee pamietniki sa w pewnym sensie jakas ulga,
wypisujesz uczucia, oczyszczasz sie,,
ten 2010 rok bardzo szybko plynie...ja razem z nim..
zacne te osoby ktore wierza,,,ze to ma sens, ze w zlych chwilach tez warto wierzyc...
...pearl jam..jak dawno jak dawno... staram sie cos wydusic,, ale ciezko
...slonce skrylo sie zza chumryy,ja dalej w tych samych okularach.. coraz
ciezej widziec ekran komputera...(zaparowaly mi znow)
w dalszym ciagu nie umiem zrozumiec egoizmu i bycia panem siebie,,dla bycia panem
siebie,,, ale doszlam do tego ze niektorzy tak maja i niezmienja sie bo ktos mowi ze zycje w milosci, w usmiechu ma wiekszy sens?czyz nie...?czyz tak.?
czy okreslone piosenki przypominaja okreslone miejsca, czas, sytuacje?
to chyba jak z zapachami..
a jak jest z fotografiami?czy potrafja przeniesc w czasie?
dla mnie to jasne...
a obrazy w glowie? --to sloneczko jest niesamowite!!!!
nie zachodz!
ono nie zajdzie- zalozylo okulary
Subscribe to:
Post Comments (Atom)
No comments:
Post a Comment