Thursday, 27 September 2007

thursday bt saturday

i pozwolilam sobie na tzw let go...dzis przypadkiem uswiadomowilam sobie powtornie ze w oczach ludzkich mozna odczytac wiekszosc (wyjatki tez istnieja), do kolejnych uswiadomien dochodze w wolnych chwilach..a mianowicie:ze fajnie spedzac czas na rozmowach..z ludzmi w ktorych siedzi dobry duch..postanowilam sprowadzic do siebie ok 20 stu dobrych duchow( takze sasiadow- by nie narzekali, ze odglosy glosow sa za glosne).... wiec czy duchy zasluza sobie na zjedli wypili i odlecieli..mam nadzieje...uklony z tej strony do wielmoznego Dlugasa- by nie pomylil zlweu kuchennego z toaleta..;)
reszcie zycze milego spedzania czasu......gdybym mogla dodac do listy pare innych osob bylo by wysmienicie..(hehhehe takowa jest w glowie)... a teraz po ciezkiej pracy w londynie nalezy mi sie cudowny zlocisty napoj...

2 comments:

Pat said...

pozdrowionka Ciociu prosto z Kolbuszowej! Od malej, skromnej Pati.. Zapraszamy do nas do Krakowa:D Czyli Przemka i mnie! W koncu mamy mieszkanie! :D buziaczki :*

moni said...

oczywiscie ze przyjade:) na wesele tez:)